fbpx
Zaznacz stronę

Wiersz pożegnalny dla Mariana Kustry…

                               

Passus

to nie była odpowiednia chwila…

z walizką pełną marzeń

szedł w księżycowym blasku

ścieżką wśród głosów z młodości

słysząc delikatny głos matki

w letniej kropli deszczu…

w kałużach kąpał swój żal

za wolnością, za swobodą

za spontanicznym  lotem  ptaków

za przyjacielem, za sercem…

marzył , by  wdychać zapach  jesieni

ukryty w astrach swojego balkonu…  

jak wiatr strąca zmęczone liście

tak serca łzą powoli gasił płomień

zakłamanych  masek pod maskami…

niespodziewanie zamknęła się księga

w której litery pogubiły swój czas…

zgasło tylko życie na ziemi…

żyje w nas płomień  jego pamięci…

 25.08.2021                

Skip to content