fbpx
Zaznacz stronę

Hania

Słychać wciąż w murach mieszkania:
Hania, Hania, Hania, Hania,

Hania, z Hanią i o Hani,
Wszyscy w Hani zakochani.

Nagle coś się złego stało
H od Hani się urwało

I na skutek zamieszania
z Hani się zrobiła Ania.

Wszyscy bardzo zatroskani
była Hania – nie ma Hani.

Ani za to pełno w domu
H ktoś ukradł po kryjomu

Ani mama, ani tata,
ani siostra piegowata

Nie wyznają swej kradzieży
Mówią: – „H gdzieś pewnie leży.”

Czy na krześle, czy pod stołem,
szukają wszyscy z mozołem

I nagle płaczą, i nagle smutni,
bo na tarasie, na strychu, w kuchni,

w piwnicy, w przedpokoju i w wannie
nie ma H, co się urwało Hannie.

Nadeszła wreszcie pora karmienia,
a Hania mówi: -„Wszak mogę zmieniać

me imię czasem z Hani na Anię
gdy H odetnę – Ania zostanie.

Tak oto tworzy się zdrobnienia
Ania to wariant Hani imienia

I teraz w murach małego mieszkania
słychać nie Hania, lecz Ania, Ania,

o Ani, z Anią, dla i przy Ani
tak wszyscy w Ani są zakochani,

A gdy dorośnie malutka panna
z Ani i Hani zrobi się Hanna.

Skip to content