fbpx
Zaznacz stronę

Poezja Łucji Dudzińskiej

04/2021

Jeden wiersz do…

Poeci dedykacje piszą, a te choć często enigmatyczne, zdradzają więcej niż całe biografie. Autorzy piszą od serca, ale nie zawsze z podziękowaniem, dlatego obok wzruszających wyznań, można odnaleźć i cięte deklaracje, bo przecież dedykacje, tak jak i uczucia, mogą podlegać kaprysom autora. Najczęściej jednak dedykacja pozostaje raczej wyrazem dobrych intencji, podziękowaniem, ukłonem.

Na czym polega wyjątkowość osoby, której dedykowany jest wiersz, odkrywa również na swój sposób, czytelnik.

Ewa Nowakowska

Spotkanie w Antoniewie. Blisko Poety

Mistrzu, na pożegnanie zapisujesz swój ślad dłonią
odciśniętą na szybie, jakbyś chciał dotknąć istnienia.
Chciał pokonać czas, chwytając dzielącą przestrzeń,
również całej okolicy poetów (i zacisnąć ją w pięść).

Twoje serce jest domem wiary i nadziei. Ręce stworzyły
muzeum pamięci, gdzie tajemnica, goniąc wspomnienia,
piętnuje słabości, docenia dobroczynność i sztukę. Twój
gorący wzrok rozważnie ściga słowa, one wiedzą więcej.

Trzeba zatrzymać chwilę w portrecie, skraść uśmiech
i rysy twarzy. Zostawić duszę w fotografii, pożegnać
źrenice zaklęte w kamieniach – ciążą do sedna ziemi,
zamykają usta, zawiązują języki, by rozwiązać myśli.

Tylko tutaj bezkarnie można dotknąć ciała. Dookoła
przedmioty, precjoza, pamiątki. Rzeczy te mają ostatnie
słowo do wypowiedzenia. Spójrz: za oknem toczy się
życie, szumią liście drzew, wiatr sypie piaskiem w oczy.

(Antoniewo-Poznań 28.10.2018)

Łucja Dudzińska

 

Mam się podzielić motywacją, która spowodowała przypływ tak zwanej weny, że słowa, obrazy, emocje, przeżycia zmaterializowały się w postaci dedykowanego wiersza. Spotkanie z poetą, redaktorem „Okolicy Poetów” – Jerzym Szatkowskim, zawsze wywołało we mnie chęć, zatrzymania tej chwili na dłużej. Wywoływało potrzebę oddania hołdu i zaznaczenia Jego wyjątkowości istnienia, myślenia, tworzenia oraz codziennego życia w otoczeniu mnogości fotografii, symbolicznych pamiątek, książek oraz twarzy malowanych przez artystę na polnych kamieniach, (chociaż nie sposób było pisać tylu wierszy). To mieszkanie już można było traktować jak miejsce muzealne – po prostu historia literackiego świata zamknięta w jednym pokoju. A będąc tam odczuwałam radość, zaszczyt z powodu wtajemniczenia i poetyckiej bliskości dusz.
Znamienne było ostatnie spotkanie z poetą 28.10.2018 roku, a ciężar aury pożegnania, tego nagle nieokreślonego smutku i niepokoju stały się inspiracją do napisania kolejnego wiersza.

Jerzy Szatkowski – urodzony w 1940 r. w Solcu Kujawskim, zmarł 2 kwietnia 2019 w Poznaniu; poeta, prozaik, redaktor, nauczyciel dyplomowany – polonista. W latach 1998-2019 redagował „Okolicę Poetów”.

Łucja Dudzińska ze ś.p. Jerzym Szatkowskim

Skip to content