fbpx
Zaznacz stronę

Poezja Roberta Nowaka

04/2021

 

obietnica

jeśli podasz mi swą dłoń
poprowadzę cię pod niebo
płatkami kwiatów poprzedzając stopy
tam pośród obłoków w nieprzytomnym locie
rozpalę nieznane dotąd ci ochoty

jeśli dłoń twoją upuszczę
mimo mej rozwagi
stanę się martwą popiołu garścią
przez wiatru chwilę nieuwagi

 

zawsze będę

obietnice
poszarpane wiatrem
codzienności
kaleczone
bez litości
przez nas samych
ślizgają się po zimnym murze
nieufności
zdarte i popękane

zawsze będę
unosić się nad twoimi ustami
w niedotkniętym pocałunku
pragnąc by twój oddech
stał się moim
do końca naszych dni

 

chwila

patrzę na
twoje piersi

unoszą się jak minarety
spragnione modlitwy moich ust

lśnisz jak skarb
ukryty przed światem
w pomiętym prześcieradle

twój uśmiech

blask
tysiąca słońc
ogień
miliona gwiazd

łańcuch twoich łez
oplata nasze rozstania
nad ich przepaściami
gaśnie światło

umiera świat

 

zwycięstwo jest dla zwykłych

właścicielu palca
co na szybie wilgotnej
znaczysz ścieżkę życia

zgarbiona postaci
rzucająca cienie
w neonach ulic
własnych pragnień

nosisz pytania
coraz trudniejsze
ciężkie wrzynają się w ramiona

bez odpowiedzi

jesteś bogiem

skłaniaj się naturalnie
ku rozpaczy

zwycięstwo jest dla zwykłych ludzi

Skip to content