fbpx
Zaznacz stronę

Opiumowa namiastka

Pochłania nas dążenie do pełni życia, pragnienie, by zachować integralność i żyć inaczej. Obawy nasze przed zagrożeniami społeczeństwa wystawionego na różnego rodzaju ryzyko, kumulują się. Szukamy czegoś nowego, z czym możemy wiązać nadzieję – poszukujemy tożsamości, którą utraciliśmy (tożsamość człowieka, jest dzisiaj zazwyczaj słaba, neurotyczna), pewności bezpieczeństwa  – którą widzimy w domu Wielkiego Brata. 

Lecz  to wszystko należy czerpać z samego siebie, a nie z programów reality show.

Pojedynczy człowiek rzadko potrafi dokonać tego własnymi siłami. Dlatego jest w szczególnym stopniu zróżnicowany i chwiejny, niepewny i refleksyjny; w wyniku tego otwarty na taki typ programów.

Rozwijanie wszystkich możliwości życiowych, wymaga siły własnego ja, pewności siebie i niezachwianej orientacji, a na taki wysiłek wielu ludzi nie potrafi się zdobyć, bądź też stać ich na to tylko w ograniczonym stopniu.

W ten sposób rośnie niebezpieczeństwo rozpaczliwej ucieczki w pozorne bezpieczeństwo i fikcję niosącą pociechę. Ludzie stają się bardzo podatni na wypełnienie tej luki. Właśnie m. in. programy typu Big Brother nie tylko pozornie zaspakajają potrzebę poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji, ale i podają proste rozwiązania dla coraz bardziej skomplikowanych kwestii życiowych i społecznych.  

Jednak rzeczywistość jest inna, programy takie, mają w pogardzie życiowe problemy i życzenia ludzi. Nie tylko nie dają poczucia bezpieczeństwa, ale wprost niszczą jego indywidualnie stworzone resztki – zniewolenie jest w nich jeszcze bardziej totalne.

Zakres wiadomości w erze informacji, prowadzi do niebezpiecznej ,,wiedzy śmietnikowej”. Zamiast refleksji, gromadzimy wiadomości jako towary. Nie zaspokaja nas już logiczne myślenie, mamy do czynienia z montowaniem okruchów informacji.

To wszystko skłania do zajmowania się tylko własnymi sprawami, problemami i konfliktami ,,domowego chowu”, na płaszczyźnie rodzinnej i społecznej. Żyjemy potem tylko owymi okruchami. 

Czy BB był programem, który miał kształtować społeczeństwo i narzucać (tak: narzucać) mu swoje priorytety, uwłaczając uczuciom wyższym? Może jest to głupi żart zrobiony telewidzom, dymek puszczony w nos? Oni i tak będą to oglądać. Teraz można  wypromować wszystko – MEDIA TO POTĘGA!

Jakie wzory przekazuje nam telewizja? Czym się wyróżnia dzisiejszy bohater programów z cyklu reality show? Czym się ekscytujemy?

Owszem, jest to pewien rodzaj rozrywki dla ludzi, którzy nie potrafią podejmować własnych decyzji, ale czy można kształtować swój światopogląd, opierając się na wypowiedziach ludzi biorących udział w jednym z programów reality show? Nie na tym polega życie, aby wzorować się na marnych aktorach i jeszcze bardziej marnym scenariuszu…

Skip to content