fbpx
Zaznacz stronę

Poezja Michała Śniado-Majewskiego

05/2021

 

Meandry

Bliskość czasem odchodzi
nie pytana powraca
najważniejsza
krucha

 

Wieczory

na rozkołysanej wiatrem gałęzi
drapieżny ptak
intensywnie wpatruje się w okno
w mroku wszystko jest prawdą
nie zapalę światła

 

Na czerwonym dywanie

sława oślepiająco opromienia
gubisz kontrasty i półcienie
wycofanie ustępuje pewności siebie
każdy krok ściąga uwagę tłumu
uśmiechasz się do fotoreporterów
zza szyby z wnętrza limuzyny
widzisz sobowtóra
nosi twoje imię tę samą twarz
wykonuje niezgrabne ruchy
Anna stoi tuż obok
zawsze mogłeś na niej polegać
za daleko by wrócić

 

Mądrość

ono nie pyta o porę roku
sczerniałe stoi
w pochyleniu
odnajduje równowagę
z dnia na dzień
coraz bardziej
zieleni się
niepostrzeżenie
wiedząc

 

 

 

 

03/2021

 

Reminiscencje

W tamtym domu okna straszą bielmem
wśród ścian zdobnych w melancholię
nie przyszło na świat dziecko 
spadkobierca mitów
tam czarne żyrandole pełzają po sufitach
krzyż ramy okiennej trwa głucho zastygły
a kokon muchy owiniętej myślą
jest interpunkcją tego krajobrazu

 

Gwiazdozbiór

na prowincji
niepospolici mężczyźni
zachwycające kobiety
w zaciszu domowym 
wyczarowują zwykłe chwile

Skip to content