fbpx

Poezja Mariusza Kusiona

03/2021

Skrót myślowy

wzrok wbity w rozbitą szybę
rani palce po samo dzieciństwo
nie zabijam czasu zrobił to sam

słychać gdy pękają okna z widokiem
na przekroczone normy – zobacz
jak życie pluje w żywe oczy

ktoś rozmnaża pytania in vitro kradnie
przelotne sukcesy nawet tępy wzrok 
odbity w ostrej szybie

to tylko artystyczna wizualizacja
pomiędzy reklamami w pół zdania
chałtury i granty ciągle uczą pokory

Abonent czasowo niedostępny

patent na przeżycie wygasł najwyraźniej
nie opłacałem go często zadowoleniem

jestem leniem i tapczanem w jednym
ciele astralnym niezgrabnie fatalnie
definiuję post fa(c)tum emocje i oferty 
chwieją się wspólne inicjały z lepszym jutrem

dzisiaj już lepiej nie rozmieniaj dni na drobne – 
chyba że bitcoiny bo za utarg dzienny kupisz noc

najlepiej potraktuj siebie jako projekt
wybierz swoje miejsce w lustrzanym ferrari
dogoń dawno stracone refleksy 
nokturny zabłąkane urny z głosami

słyszysz – halo tu wewnętrzny krytyk

Nomen omen

żabi deszcz wyrwał fabułę ze snu
bez trailera ani odszkodowania
obudził się poszarpany alfabet
w wierszu spisanym na recykling

oczy podziurawione przez stare daty
widzą priorytety w krzywym zwierciadle
skutki uboczne ubytki widoczne
mroczne luki białe kruki kroki
których zabrakło do celu
przyjacielu było was tak wielu
wasze gazetowe porady nocne parady

za dnia
nieznani sprawcy ukradli fundamenty 
fundamentalistom znaki dia-

-krytyczne

etyczne rozważania szumią medialnie
w martwym morzu narożne refleksy
obsługują kompleksy kompleksowo 
szacuje się szacunek
dopóki zaboli charyzma

schizma z samym sobą w końcu
nadejdą nieruchome schody reptilianie
uchodźcy z paradokumentu aż strach
chwytać poetę za słowo

Przeciwległe kontury

piszę w tobie nowe narracje 
znaczenia umykają z dreszczem
po krzywiznach i liniach papilarnych
od szczegółu po ogół wątki się łączą
ściśle zwarta fabuła unieważnia odległość
sylaby zapisane na lustrze rezonują co rano

lubię cię całą w turkusowym zawstydzeniu