fbpx

Poezja Sławy Kornackiej

03/2021

Po miłości kres

tę sztukę po mistrzowsku
opowiadasz
publiczność cała w zachwytach
bije brawa, ty tańczysz…
więc tańcz, polski Cohenie!
gdy tańczysz miłość niebem się odmienia
blaskiem czerwieni
w oczach twoich się mieni
błądzicie swoimi światami

gdy ty tańczysz miłość
westchnieniem się kołysze
w płatkach różanych śni
więc tańcz, tańcz miłość
pokaż jak w kwiatach można ją pieścić
jak igrać na fali, raz z bliska raz z oddali
niechaj serca ten taniec rozpali
“po miłości kres”…

Otworzyłam okno

w tym zegarowym rozbiegu pod chabrowym
nieba dywanem
dni wczorajsze ostygły
i jak kwiaty rozkwitły oczy
budzącej się nocy, tak pięknej niczym
odłamany kawałek nieba
jej błękit daje wielką rozkosz
wierzbowej dolinie
w pieszczotach pocałunki w aureoli ziół
w pyle rozpyla
ze szczęścia nurkują obie w rajskiej głębinie
by poczuć akt miłosny…
ten cudowny obraz natury urzekł Strawińskiego
który wypełnił go muzyką
w sonatach, symfoniach i szlagierach
posłuchaj…
otworzyłam okno, by wiatr rozwiał
wszystkie jej nuty
by spłynęły obłokiem na Ciebie
i przybliżyły Cię do sedna moich marzeń…

Cykl życia

zawsze będę wchłaniać w siebie
smaki goryczy
i rozpacz starej kobiety złamanej życiem
z twarzą porysowaną pazurem lat
tę którą spotykam niemal na co dzień…
wtedy dopada mnie szarość i monotonia
i żałoba przeszywa do głębi
czuję się jakbym spadała w ciemny tunel… bez końca
nawet najpiękniejsza muzyka płynąca z przestworzy
nie jest w stanie wyrwać mnie z niej
wtedy dusza zaczyna chorować…
z nadejściem wiosny ożywia się… pięknieje
jak cała przyroda, jak błękit morskich fal
pokrytych białymi bałwanami
mokre ze szczęścia uderzają o brzeg plaży
a ich szum daje przepiękny koncert dnia
więc może moje życie ma swój cykl…
smutny i wesoły
gdzie wszystkie stany ducha mieszają się,
nachodzą na siebie
jak fale morza osiągając pełnię końca

Pomóż mi

pomóż mi w milczeniu trawo święta
w poniżeniu i triumfie ciszy
pomóż mi myśli bezbronna i ufna
z wnętrza płynąca
otworzyć serce na nadchodzący koniec
istnienia swego
by nie znając sposobów na życie
poznać cele „dla których
wszystkie kwiaty”
kwitną