+48 736-84-84-44

Amelia Pudzianowska

13/2025

 

 

Sacrum

za kulistość ziemi cierpię

kładę oczy pod ręcznik

nie chcę nowych kopuł

 

pod sercem mam strzelistość ganków

okrągłe okna nie chcą mi wybaczyć

dlatego nie wchodzę w Jego ramiona

dlatego nie biorę go w moje niebo

 

to jest taniec ze złotą skórą

to jest uciekanie przed orłem z mosiądzu

to jest umieranie za brak perspektyw

nie daj mi spłonąć bez herbu

 

i znów się zaciął między windą a chlebem

nie mam rąk by uratować wszystkich

obstukuje auto bo nie ma innych dróg

tylko święci nie doceniają wyboru

 

Staw

nigdy nie będę ładna

nigdy nie będę mądra

zarybiam sobie głowę ideami

karp raz do roku to jeszcze nie szczęście

 

dłoń to taki dzbanek w który wkłada się kwiaty

moja linia życia jak tatuaż dla biednych

dziewczyny na koparki!

zasypmy w sobie proch

Przejdź do treści