13/2025
fazy
rankiem
wietrzę w pościeli
naskórek twojej natury
w południe
przewieszam przez poręcz
by odświeżyć pamięć
nocą
nie czuję już nic
wiara
wyrosłam z ziemi
nie dorosłam do nieba
jedynie
związek ogranicza
jedynie tego
komu zależy na wszystkim
z wyjątkiem miłości
widok
stoję w oknie
widzę jak słońce znika za halą
co za tchórz
on podchodzi do okna
słońce wciąż jest wysoko
cóż za wytrwałość
czas zmienić mieszkanie
czy punkt widzenia?