13/2025
Totemiczny Sen
zadumana twarz przewodnika
błogosławi niezwykłą transformację
włosy sięgają krańców białego snu
w którym roznieca nową formę
ćma w odcieniach indygo
jak wielki jastrząb
wykluwa się z oka nestora
nabiera sił by tańczyć
w stronę lunarnego światła
podąży promieniem księżyca do wyraju
w nocnym pląsie
pokona setki kilometrów
rozwojowego cyklu
z poczwarki dziewicy
aż po starą szamankę
Bogini nocy odchodzi w sen
to czas kiedy heroizm
spotyka się z bojaźnią
sacrum i straganowy kicz
przystają na cmentarnej płycie
w dualnych pętlach
aby doświadczać światła i mroku
Lilith zdejmuje koronę
i odchodzi w długi sen
a kiedy śni
zanika prastary demon
dzieło mężczyzny wypluwane przez stulecia
kiełkuje wybaczenie
mariaż światów spiżu i jedwabiu
bogini nocy zapisana w ciałach kobiet
odradza się z modlitwą
wreszcie cień dopełnia się jasnością
a jasność rozpoznaje swój cień
Babcia na Drodze Mlecznej
wymyka się konwenansom
lubi szpilki tęczowe sukienki
a w nocy pisze wiersze
zamiast gładzić koraliki różańca
odegrała już wiele ról
teraz wplata gwiazdy
w Warkocz Bereniki
i jeździ skuterem po Andromedzie
nie będzie babcią z reklam
ale może nauczyć
jak kochać siebie