+48 736-84-84-44

Urszula Kalecińska-Kucik

13/2025

 

 

 jak skreślane zdanie

 

wyobraź sobie że jesteś

zdaniem kreślonym wielokrotnie

zmienianym poprawianym skracanym

dopasowywanym do wygodnych

w danej chwili okoliczności

 

gdybyś była zwykłymi literami alfabetu

nie bolałoby nie byłoby ran

bo przecież papier wszystko przyjmie

nie poprosi o nic ani się nie zbuntuje

 

nie trzeba mu wyjaśniać

ani z niczego się tłumaczyć

można go zmiąć wyrzucić albo spalić.

przecież nie ma serca ani pamięci

 

a twoje bóle promieniują

na wszystkie strony świata.

każde dotknięcie czujesz

jak zarysowanie ostrą stalówką

po tkance osierdzia.

 

ostatnia korekta boli najbardziej

wydaje się najmniej zrozumiała

kilka grubych kresek zasłoniło treść i sens

i spadły kleksy z wilgoci rzęs

 

po całym zdaniu została jedynie kropka,

a ta i tak wieńczy koniec

jej w zasadzie skreślić się nie da

zostanie

jak wyrzut

sumienia

 

 

pamięć

 

pamięć mojej mamy

misternie chowa się w ściegach koronek

wychodzi popatrzeć na mnie wieczorem

gdy piszę o niej wiersze

pamięć mojej mamy

jest delikatna i czuła

gdy zimno

zarzuca mi na ramiona

szal ciepły wełniany

który sama kiedyś zrobiła

pamięć mojego taty czuwa

sprawdza czy wszystkie drzwi i bramy

zamknięte na zasuwy

potem przysiada na swoim krześle

przy swoim stole

które teraz są w moim pokoju

i milczy i milczy

a ja wszystko rozumiem

 

 

tworzenie      

 

wieczorny spokój

cisza pióro i cierpliwość kartki

 

znowu potknęłam się o drugi wers

upadłam stłukłam kolana i serce

i popłynęło parę łez

 

to ty nieświadomie podłożyłeś mi nogę

gdy tak bardzo chciałam zapomnieć

 

już nie możesz mi pomóc

ani podać ręki

bo nie jestem na jej wyciągnięcie

 

 

powracająca fala

 

są takie traumy
które wracają jak bumerang
dawno zapomniane
zracjonalizowane
a jednak potrafią sobie
wyłuskać spod warstw czasu
taki zapalnik
słowo zapach
obraz dźwięk
podobieństwo osób i sytuacji

 

nie pomaga naciąganie rękawów
odrzucanie
zdrapywanie do krwi

zamykanie oczu

 

jeden moment
i dostajesz jak obuchem w głowę
sprytny mózg ma sposoby
by działać po swojemu
choć nie ma żadnego

racjonalnego powodu
do takich powrotów
bo ścieżka dawno zarośnięta

 

a jednak
nie śpisz wycofujesz się
na kilometry pod wilgotne rzęsy
a ucisk w sercu
powoduje fizyczny ból

 

już wiesz że oblewa cię powracająca fala
i nienawidzisz siebie że to czujesz

Przejdź do treści