13/2025
Taniec
Z nostalgią przyglądam się ptakom
ich taniec wolności
napawa mnie dumą
czuję wewnętrzną harmonię
ktoś mówi mi
że gołębie
to skrzydlate szczury
a te jako pierwsze
uciekają
z tonącego okrętu
boję się
Dziecko
matka siedzi na podłodze
niemowlę w jej ramionach ssie pierś
i spogląda ufnie
w jej zmęczoną dumą twarz
matka gładzi je po główce
kręci kółeczka palcem
po niesfornych kosmykach
zastanawia się, czy będą się układać
dziecko posapuje cichutko
prawie zasnęło, jest mu
bezpiecznie, ciepło
i błogo
matka już zdążyła
wymyślić mu przyszłość
znielubić synową i odchować wnuki
a mówili, że
chłopcy rodzą się na wojnę
Niedziela
pan dobrodziej rzuca spojrzenie jak psu kość
jest cicho i dobrze
ale cisza bywa zdradliwa
i nieporadna
czasem tak zabawnie
miota się między ścianami
szybko i bezwiednie
gdy w niedzielę niebieska koszula ma zagięty kołnierzyk
ale to nic dobrodzieju niczym się nie przejmuj
cisza bywa też kojąca
jak wtedy gdy
odprasowani
ramię w ramię
punkt dwunasta
stajemy obok siebie
biały baranek i brudna świnia