+48 736-84-84-44

Rzecz o słowie

Czym jest słowo? Odpowiedź wydaje się z gruntu oczywista. W końcu posługujemy się nim na co dzień jak powietrzem, ale czy myślimy o nim analogicznie jak o powietrzu?

Czy słowo i powietrze można w ogóle porównywać? Jakie są między nimi różnice i podobieństwa?

  Do wspólnych cech zaliczam ich nieodzowność w naszym życiu,  różnicy zaś upatruję w stopniu tej nieodzowności.

 Nie myślimy o słowach, choć korzystamy z nich nieustannie. O powietrzu również myślimy tylko wówczas, kiedy nam go brakuje i trudno się oddycha, albo gdy porusza się temat jego zanieczyszczenia lub kiedy w szczególnych okolicznościach wyraźnie odczuwamy rześkość, wtedy zachwycamy się nim i głęboko oddychamy.

    A co z zachwytem słowem? W końcu można zachwycać się nim bardziej niż powietrzem.

Za pomocą tej elementarnej części mowy możemy określić wszystko, ale na ile świadomie z tego korzystamy? Jak bardzo cenimy i szanujemy słowa np. zdrobniałe, pieszczotliwe, zabawne;  i jak często zastanawiamy się nad mocą tych groźnych, gorzkich i raniących?   

Zbyt często zapominamy o mocy i znaczeniu słów, sięgając po nie jak po kukurydzę podczas oglądania filmu.

Zatrzymujemy się przy słowach przykrych, które sprawiają ból. Zapamiętujemy je i cierpimy.

Człowiek prowadzi nieustannie walkę słowną, za pomocą której dzieje się wszystko. Słowami wznieca konflikty, które prowadzą do wojen, słowami zabija i jednocześnie wyznaje miłość.

    Człowiek cierpi z powodu niszczących go słów i dlatego więcej uwagi poświęca ich destrukcyjnej mocy niż dobroczynnym wpływom.

     Słowo stanowi fundament życia lub jest jednym z nich.

 Los słów w zasobach człowieka bywa różny. Niektóre umierają jak ludzie, znikają, inne stają się anachroniczne, niezrozumiałe bądź rzadko stosowane, a w miejsce jednych i drugich powstają nowe. Słowa nieużywane lub przestarzałe można odszukać w starych księgach bibliotek i archiwów. Mają tam swoje miejsca  niczym w Instytucie Pamięci Słów.

Słowa wyrażają wszystko: od miłości, czułości, zazdrości, radości po nienawiść i zbrodnię. Ich moc jest niemierzalna.

Kształtują światopogląd, marzenia i wyrażają myśli. Ukrywają się w obrazach malarzy oraz w wyobraźni każdego z nas. Wypowiadane lub pisane są naszym przewodnikiem, nauczycielem i drogowskazem.

            Słowa, zwłaszcza te niszczące, powinny jednak być objęte rygorystyczną kontrolą. Najlepiej, żeby każdy z nas objął je kontrolą własnego umysłu.

    Lecz w świetle dużego zapotrzebowania na tak zwaną wolność słowa i niechęć do wszelkiej autocenzury, może być z tym pewien kłopot. Człowiek w obronie  tejże wolności zaprotestuje; uczyni to za pomocą ostrej broni – słów, i tak koło się zamyka. Słowa są silną bronią obosieczną, z której należy korzystać umiejętnie.

Rozważnie posługując się słowami, dbamy także o czystość języka. Czy formułując tekst dostatecznie uważnie, potrafimy to zrobić? Czy jesteśmy w tym wystarczająco wyedukowani? I na ile jest to dla nas ważne?

Na pewno w tej dziedzinie jest jeszcze wiele do zrobienia, bowiem czystość języka, czy raczej  poprawność i dostosowanie się do norm językowych zależy od samoświadomości, wiedzy i chęci użytkownika, na co,  jak na czystość powietrza, oczywiście mamy wpływ.

W obu przypadkach nie oczekuję od razu krystaliczności i puryzmu, a jedynie marzy mi się uważność, dbałość i rozwaga.

            Z małego ziarenka wyrasta przecież duże drzewo, potem las, a w końcu wiele lasów.

W świecie roślin zdarzają się też te trujące, ale to nie znaczy, że trzeba je niszczyć, wystarczy rozważnie stosować,  a wówczas niektóre mogą nawet stać się lekarstwem.

            Pisząc o słowie, warto wspomnieć, że pierwszy słownik na świecie powstał przed naszą erą,         a pierwszy Słownik Języka Polskiego został stworzony przez Samuela Bogumiła Linde w latach 1807-1814.

 Język polski liczy obecnie około 200. tysięcy słów.

     Słowa – ostra broń, na którą nie trzeba żadnego pozwolenia; ale też kojące i pobudzające lekarstwo dla duszy, skryte w hasłach: LITERATURA, film, teatr, malarstwo, rzeźba, grafika i muzyka; mówią do nas, dostarczając bogactwa emocji i treści. Słowa te nazywam słowami ukrytymi w sztuce.

Literatura kształtuje społeczeństwa i narody oraz buduje nas jako ludzi. Pozwala poznawać siebie. Poprzez mnogość słów i ich interpretacji literatura jest przeżywana przez każdego z nas inaczej, z inną nutą: wrażliwości, radości, smutku, bólu, cierpienia, empatii czy strachu.

     Dzięki literaturze trafiamy do różnych nieznanych nam wcześniej światów. Przenosimy się do nich i przeżywamy, dodając też swój nowy świat. Dzieląc się nim z innymi, poznajemy również kolejne niezliczone światy i perspektywy.

    Rozważne i odpowiedzialne stosowanie słów, to nasze stałe zadanie, nieustający obowiązek pracy nad sobą.

    Bez słów, głównego budulca literatury, bylibyśmy bardzo ubodzy.

Przejdź do treści