+48 736-84-84-44

Portret Maniusi Samkówny – nieznany obraz Witkacego

Delikatne rysy, łagodne spojrzenie dużych, migdałowo zarysowanych, jakby wilgotnych oczu przywodzi na myśl ufne patrzenie sarny. Nieobecny uśmiech, zagubiony w kącikach kształtnych warg, zda się wykrojonych do pocałunków, przykrył cień melancholii. Biała bluzka podkreśla perłowy odcień alabastrowej karnacji modelki, a spod fantazyjnego beretu wymykają się niesforne kosmyki kasztanowych włosów. Portret w kolorystyce ciepłych barw tatrzańskiej jesieni roztacza wokół siebie aurę czasu przemijania.

„Portret Maniusi Samkówny” Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy) 1924, pastel, papier

W tym roku mija 100 lat od czasu, gdy Stanisław Ignacy Witkiewicz namalował portret Marii Samkówny, młodszej siostry dr. Józefa Samka wicedyrektora Państwowego Banku Rolnego w Krakowie (1897-1937).

Maria urodziła się w Krakowie, była najmłodszą z czworga rodzeństwa. Maniusia, bo tak na nią mówiono w domu rodzinnym, była dziewczynką pogodną o łagodnym usposobieniu. Mieszkała wraz z rodzicami, starszymi siostrami i bratem przy ul. Pijarskiej w budynku Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie. Jej ojciec Szymon Samek, z pochodzenia góral, był zawodowo związany z Muzeum. Wychowana w otoczeniu sztuki, była osobą wrażliwą na piękno, bardzo lubiła rysować i pragnęła zostać nauczycielką. Jednak od dziecka, jak wtedy mówiono: była słabego zdrowia, więc gdy dorosła, rodzice postanowili dla poprawy zdrowia wysłać córkę na leczenie klimatyczne do uzdrowiska, jakim było wtedy Zakopane. Nastoletnia  Maniusia wyjechała z Krakowa i przez lata tam mieszkała. Jej pobyt pod Tatrami zbiegł się z okresem, gdy Witkacy osiadł na stałe w Zakopanem, wszedł w krąg miejscowej elity artystyczno- intelektualnej i stworzył koncepcję „Firmy Portretowej S.I. Witkiewicz”. Rodziny Witkiewiczów i Samków nawiązały kontakty, Maniusia doskonaliła swój warsztat malarski pod kierunkiem artysty, a matka Witkacego – Maria Witkiewicz podczas pobytów w Krakowie zatrzymywała się u Samków.

… rudość, purpura, złoto, kolory tak ciepłe, a przecież ostatnie świat jeszcze raz rodzi piękno, zanim okryje go szarość. Tatrzańska jesień 1924 roku, Witkacy zauroczony cichym pięknem Maniusi postanawia ją sportretować. Podczas sesji z modelką artysta nie pije alkoholu, nie zażywa substancjami psychoaktywnych, nie pali papierosów, pamięta, osoba portretowana ma słabe płuca. Witkacy maluje, mija kolejna godzina, smuga światła kładzie półtony na jasnej twarzy Maniusi, ona wpatrzona w schyłek odchodzącego dnia ponad wierchami Tatr, zda się być już tam… może tamtej jesieni przed 100. laty tak właśnie było.

Portret Maniusi Samkówny został wykonany w technice suchej pasteli na papierze. Na dole obrazu Witkacy zapisał  litery T.E w otoku, na prawo od sygnatury widnieje data 1924, a pod nią litery NP.  Adnotacja T.E, oznacza przynależność portretu do typu E – wg Regulaminu Firmy Portretowej zakładającego ,,dowolność interpretacji psychologicznej”. Artysta stosował ten typ-konwencję do portretowania kobiet, które wyróżniały się szczególnym pięknem. Litery NP zamieszczone pod sygnaturą, oznaczają, że artysta malując obraz powstrzymywał się od sięgnięcia po papierosy.

            Wdzięk odchodzących aniołów … Maniusia Samkówna według przekazu rodzinnego była osobą dobrą, łagodną, o wysokiej kulturze osobistej, kochała malować, kształciła się na nauczycielkę. Choroba nie pozwoliła jej zrealizować marzeń, nie zdążyła założyć rodziny, zmarła młodo w 1942 roku. Do dziś, po mojej ciotecznej babci Maniusi Samkównie, została w rodzinie teczka z jej rysunkami, kilka obrazów i portret autorstwa Witkacego, który nie był dotąd eksponowany.

            (…) nie dość jest istnieć po prostu, nierefleksyjnie, biernie, negatywnie, trzeba jeszcze istnienie swe zamanifestować wyraźniej, na tle możliwej śmierci i otaczającej nicości… – pisał Stanisław Ignacy Witkiewicz (1885-1939.

Maniusia w stroju krakowskim, z rodzeństwem i rodzicami: Szymonem i Katarzyną Samek, Kraków ok 1910 (archiwum rodzinne)

,,Portret góralki” autorstwa Maniusi Samkówny, rok ok. 1924 pastel, 19 x 26, 5 cm

Przejdź do treści